Wpisy
Nuka języka obcego może prowadzić do poznania bardzo dobrze obcego języka.Nauka języka angielskiego wymaga wiele lat nauki, tak aby osiągnąć pewien poziom opanowania języka obcego. Jeżeli ktoś zamierza zająć się tłumaczeniami, wówczas potrzebna jest też wiedza szersza z różnych obszarów wiedzy. Takie tłumaczenie są niezwykle trudne i wymagają olbrzymiej wiedzy tłumaczy nie tylko znajomości języka, ale przede wszystkim śledzenia bieżącej polityki, zagadnień z dziedziny finansów, techniki czy prawa. Tłumacz z notatek, które sporządzał w czasie przemówienia dra Fabregata, na które rzucał okiem, ale przede wszystkim z pamięci- odtwarzał swobodnie jasno bez zahamowań przemówienie mówcy. Nieomal z podobnymi gestami, ruchami, akcentami. Jak gdyby ten długi tekst wyrył mu się w pamięci i to od razu po angielsku. Aby tak wykonywać takie tłumaczenia trzeba mieć olbrzymią wiedzę. Tylko najlepsi tłumaczenie mogą pozwolić sobie na takie tłumaczenia. Do tego potrzebna jest olbrzymia dawka wiedzy.
Delegatem Urugwaju w Narodach Zjednoczonych był przez wiele lat dr Julio Fabregat prawnik z wykształcenia człowiek starszy, a więc mający wiele doświadczenia, a co za tym idzie i skarbnicę wspomnień. Dr Fabregat był oratorem więcej niż kwiecistym, był to człowiek, bez względu na treść tego, co mówił złotousty. Jego wystąpienia nie trwały krócej nigdy niż pół gódziny. I oto dr Farbregat wygłasza przemówienie. Mówi długo, zawile, cytuje przysłowia hiszpańskie i powiedzenia wielkich mężów stanu, powołując się na opinie prawnicze i w ogóle dając upust swym oratorskim zdolnościom a jeszcze bardziej ambicjom. Przemówienie jego trwa trzy kwadranse. Delegaci wychodzą do pobocznych salonów, bo przecież treść jego przemówienia już znają. I oto następuje tłumaczenie. Tłumaczenia przemówienia improwizowanego, którego tekst pisany w tej chwili jeszcze nie istnieją. Tylko tłumacze z bardzo dobrą znajomością języka mogą pozwolić sobie na takie tłumaczenia.
Najbardziej imponuje każdemu to, czego z własnej dziedziny sam nie potrafi zrobić. Czasami zaskakuje, co się w dziadzienia tłumaczenia dzieje, i dzieje obecnie w Stanach Zjednoczonych. Nie tłumaczenia równoczesne – symultanka – bo to nawet przy wszystkich zawiłościach danego języka, przy oratorskich ekscesach mówcy, przy przenośniach, przysłowiach i powiedzonkach- nie wydaje się ponad ludzkie siły. Natomiast tłumaczenia konsekutywne – to rzeczywiście wyczyn. W ramach rotacji otrzymuje się miejsce w Radzie Bezpieczeństwa. Panuje tam inny system tłumaczenia niż w Zgromadzeniu Ogólnym; obok symultanki każde przemówienie tłumaczone jest konsekwentnie na dwa języki robocze angielski i francuski. Czas, który zużywa się na przetransponowanie wystąpienia na te dwa języki lub na jeden jeżeli przemówienie wygłoszone zostało po angielsku lub francusku zarezerwowany jest dla rozmów zakulisowych, które jak wiadomo, prowadzą zawsze szybciej i skuteczniej do celu niż negocjuje się w świetle jupiterów i pod okiem kamer telewizyjnych.
Najbardziej skuteczną metodą uczenia się różnych ,,kwestii'' na pamięć jest tłumaczenie ich z polskiego na obcy język i głośne powtarzanie ich z pamięci. Jest to początkowo żmudne, umysł naginać się nie chce, ale po kilku tygodniach systematycznego stosowania tego zabiegu, umysł zaczyna reagować, działa coraz sprawniej, nie tylko coraz więcej pamięta, ale i coraz więcej kojarzy. Zadziwiające jest, jak nawet z bardzo dawnych lekcji nic związanych w ogóle z daną rozmową, przypominają się nagle całe zwroty, które - o dziwo! - świetnie do tej rozmowy pasują. Maniakalne uczenie się tekstów na pamięć i powtarzanie ich na głos wywoływało po pewnym czasie uczucie nudy, jak długo można mówić so siebie nawet w obcym języku i nawet o najmądrzejszych sprawach ?Potrzebny jest ktoś, kto by tych recytacji słuchał, kto by na nie odpowiadał, kto by je poprawiał, kto by służył jako sam bodziec. Potrzebny jest krótko mówiąc - ktoś do prowadzenie dialogu. Takie wprawki przydają się później, gdy tworzy się tłumaczenia.
W nauce języka angielskiego ważne jest aby posługiwać się codziennie językiem obcym. W czasie lekcji trzeba używać języka potocznego, które muszą pochodzić z języka codziennie używanego. To ważne, aby słownictwo dotyczyło języka potocznego odnoszącego się do codziennych spraw, tylko wtedy uczący się ma bezpośredni kontakt z językiem angielskim. Można na przykład w pociągu mówić po angielsku . Jeszcze pół biedy, gdy trafi się na człowieka inteligentnego i obdarzonego poczuciem humoru, ale gdy ktoś wybierze za interlokutora obywatela poważnego, zostanie potraktowany jak niespełna rozumu. To prawda ale podczas nauki języków obcych, taka paplanina jeżeli odnieść się do nie dystansem i taktem to jak zło konieczne. Są jednak obcokrajowcy, którzy lubią rozmawiać. O takiego partnera do rozmowy nie było łatwo - nawet przy energicznych poszukiwaniach z mojej strony. Raczej aż nadto, trudno było znaleźć kogoś, kto chciałby i mógł oddawać się tym papuzim rozkoszom przez długie godziny.